środa, 11 kwietnia 2018

Nieoczywiste atrakcje Wrocławia

Nie znam chyba osoby, która była we Wrocławiu i nie zachwyciła się tym miastem. Lista atrakcji jest naprawdę dluga: Rynek, Ostrów Tumski, zoo, Panorama Racławicka...  Ja spacerując po Wrocławiu postanowiłam poszukać tych nieoczywistych miejsc, o których nie piszą w przewodnikach. Muszę przyznać że nie zawiodłam się! Udało mi się odkryć parę dobrze ukrytych perełek Wrocławia.



1) Biskupin

Nie, nie chodzi o tą znaną osadę w Biskupinie, chociaż słysząc pierwszy raz tę nazwę przyszło mi to na myśl. Biskupin to również dzielnica Wrocławia. Łatwo do niej dotrzeć, bo znajduje się na pętli tramwajowej nr 2. Jeżeli Londyńczycy mają swoje Notting Hill,  to Wrocławianie mają właśnie swój Biskupin. Wąskie uliczki i urokliwe domki nie są mniej atrakcyjne niż te brytyjskie. 




2) Murale na Roosevelta i Jedności Narodowej

Kto by pomyślał, że szare bezpłciowe kamienice będą skrywać w podwórzu magię jaką są kolorowe murale namalowane przez mieszkańców osiedla? Właśnie taką sztukę znajdziemy na skrzyżowaniu Roosevelta i Jedności Narodowej. Wystarczy wejść przez bramę i przenieść się do kolorowego świata. A wszystko zaczęło się od Ośrodka Kulturalnej Animacji Podwórkowej (OKAP). Zaprosili oni mieszkańców kamienicy do udziału w warsztatach malarskich, garncarskich i wszelkiego rodzaju sztuki. Okazało się, że mieszkańcy mają niezwykle talenty i z chęcią wykorzystają je do odmienienia otaczającej ich szarej rzeczywistości. I tak na ścianach pojawiła się Frida Kahlo, Munch, malowidła egipskie, ale także słynne Polki czy ukochany klub piłkarski. Niesamowite, że udało się namalować takie dzieła sztuki na ścianie kamienicy!






3) Podwórko przy Kościuszki

Wrocław ewidentnie lubi skrywać swoje perełki wewnątrz osiedli, bo kolejna atrakcja również była schowana w podwórzu kamienicy. Chodzi o podwórko przy ulicy Kościuszki 160. Dostać się na podwórze nie jest tak łatwo, bo wejście blokowane jest przez domofon. Trzeba więc czekać, aż pojawi się jakiś mieszkaniec i otworzy drzwi. W środku znajdziemy lustro położone na podłodze. Dlaczego? Dziedziniec kamienicy jest tak mały, że mieszkańcy kamienicy nie byli w stanie zobaczyć nieba nad głowami. Ulżyć ich cierpieniu postanowiła artystka Joanna Piaścik z projektem "Świetlik". W lustrze położonym na ziemi bez problemu można zobaczyć niebo - o ile oczywiście lustro jest czyste;)



4) Stare Jatki

To miejsce jest pewnie znane większości z Was, ale muszę o nim napisać, bo bardzo mnie urzekło. Stare Jatki czyli mała uliczka znajdująca się w pobliżu Rynku imponuje wystawami z dziełami sztuki i talentem miejskich artystów. Dawniej była to ulica ze sklepami rzeźniczymi. Stąd też na końcu uliczki znajdziemy pomnik ku czci zwierząt rzeźnych. Mnie, mimo, iż sama nie jem mięsa,  rzeźba trochę rozśmieszyła:) Uliczka klimatyczna, warto odwiedzić! 




Zdecydowanie warto było się oddalić od turystycznych szlaków. Jestem pewna, że Wrocław posiada więcej takich ciekawych miejsc "do odkrycia"  Jeśli takowe znacie, dajcie znać, a na pewno postaram się do nich dotrzeć będąc kolejny raz we Wrocławiu.


Jeżeli wpis okazał się przydatny, albo po prostu Ci się spodobał, nie wahaj się i zostaw like'a na FB/followuj na Insta/ skomentuj poniżej. Twoja reakcja na to co robię bardzo mnie ucieszy :) Dziękuję!

https://www.facebook.com/Korpopirania-blog-499040603590564/https://www.instagram.com/korpopirania_blog/

Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz