niedziela, 13 listopada 2016

Weekend za granicą za mniej niż 200 PLN - WILNO!

Jeżeli miałabym wybrać miasto, które najbardziej mnie zaskoczyło, bez wątpienia byłoby to Wilno. Zupełnie nie spodziewałam się, że może mnie tak zauroczyć swoją architekturą, jedzeniem, pięknymi cerkwiami. Tak naprawdę wszystkim. I co najlepsze można je odwiedzić grupą, we dwoje lub zupełnie samodzielnie (jest bardzo bezpiecznie więc nawet amatorzy podróży będą się tam czuli dobrze). Co więcej, koszt takiej weekendowej wyprawy nie musi przekroczyć 200 PLN. Weekend idealny!


Dlaczego Litwa jest tak blisko Polski?
Nie chodzi oczywiście jedynie o położenie geograficzne, ale przede wszystkim o wspólną historię. Nasze pokrewieństwo zaczęło się już w XIV wieku, po Unii Polsko - Litewskiej w Krewie. Przez setki lat byliśmy ze sobą połączeni, a wielu Polaków mieszkało i do tej pory mieszka na litewskich ziemiach. W Wilnie studiował też nasz największy wieszcz Adam Mickiewicz. Dlaczego by więc nie jechać tam i nie poobcować z historią? :)


Czym zachwyca Wilno?
Jadąc tam myślałam, że jest to szare smutne miasto, w którym nie ma co robić. Każdy kojarzy to miasto z Ostrą Bramą - oczywiście zarówno dla wierzących, jak i niewierzących jest to perła, must- see, które trzeba zobaczyć. Jednak Wilno oferuje dużo, dużo więcej niż tylko to. Jest tu mnóstwo zabytków i śladów historii oraz ścieżek spacerowych dla miłośników spacerów. Można odwiedzić Katedrę Wileńską, wdrapać się na Basztę Giedymina lub górę Łysą (Trzykrzyską). W wolnym czasie można iść na zakupy. Wstyd się przyznać, ale przed przyjazdem do Wilna myślałam, że jest to miasto zacofane. Ku mojemu zdziwieniu znajduje się tu dużo galerii handlowych i sklepów. Dla każdego coś dobrego. 
Ja zachwyciłam się licznymi cerkwiami i ich wnętrzami, którym niestety z poszanowania dla tamtejszej religii, nie robiłam zdjęć.

Wilno to idealne miejsce na weekendowy spacer po klimatycznych uliczkach
Porządek i zadbane ulice to cecha charakterystyczna miasta



Baszta Giedymina
Góra Łysa, z której roztacza się piękny widok na miasto

Dla mięsnych smakoszy
Będąc w Wilnie nie możemy nie wstąpić na tradycyjne litewskie jedzenie. Jedzenie litewskie to przede wszystkim Cepeliny! To nic innego jak wielkie pyzy nadziewane mięsem lub serem. Ja trafiłam do knajpki, gdzie były te tradycyjne - mięsne. Mimo iż nie przepadam za mięsem, musiałam ich spróbować. Niestety trafiły mi się wyjątkowo nadziane! Ah te moje szczęście... ;)



 Jak zorganizować tani wypad do Wilna?
Najtańszym sposobem na dotarcie do Wilna jest autobus Lux Express. Bilety kosztują około stówki w dwie strony. Czasami zdarzają się prawdziwe perełki tzn. w jedną stronę można znaleźć bilet za 11 PLN. Autobus odjeżdża z warszawskiego Dworca Centralnego i za 11 godzin ląduje na dworcu w Wilnie. Najlepiej wybrać zatem kurs wieczorny, bo jak wiadomo nocą podróż mija szybciej. Nadal długo? Nie martwcie się! Na pokładzie znajdziecie ekraniki wbudowane w siedzenia, na których w razie bezsennej nocy możemy oglądać kinowe hity (lub mniej znane filmy). Noclegi w Wilnie można znaleźć za 30-40 zł w hostelu booking.com.



Jeżeli wpis okazał się przydatny, albo po prostu Ci się spodobał, nie wahaj się i zostaw like'a na FB/followuj na Insta/ skomentuj poniżej. Twoja reakcja na to co robię bardzo mnie ucieszy :) Dziękuję!

https://www.facebook.com/Korpopirania-blog-499040603590564/https://www.instagram.com/korpopirania_blog/

Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz