środa, 8 czerwca 2016

Dlaczego nie warto jechać na Maltę - cała prawda o "rajskich" wakacjach

Ten post zapewne wywoła sporo zamieszania i oburzenia wśród miłośników leniwych podroży. "Byłam na Malcie" brzmi bowiem bardzo dumnie w ustach wielu turystów. Nic więc dziwnego, że pierwszym miejscem zastępczym, które przyszło mi do głowy po wybuchu walk w Izraelu (Ryanair się postarał i zagwarantował bezkosztową zmianę destynacji) była Malta. Piękne, szerokie plaże, czysta woda, niebiańska laguna... tak właśnie wyobrażałam sobie swoje wymarzone wakacje. Obecnie bardzo łatwo złapać tani bilet na Maltę. Tylko jaka jest prawda? Czy wymarzone wakacje nie skończą się rozczarowaniem?


Malta to wyspa na Morzu Śródziemnym pomiędzy Europą, a Afryką na którą można również dotrzeć promem z Sycylii. Jakby wielu mogło się wydawać - dwie godzinki i jesteś w raju. I tu zaczynam psuć zabawę...Liczne portale określają Maltę jako raj dla miłośników plażowania. Woda jest czysta - to fakt. Jednak plaże na Malcie nie są tak piękne jak się wszystkim wydaje. Według mnie, jeżeli nastawiacie się na grube plażowanie jedźcie do Krynicy Morskiej lub Władysławowa. Na pewno, nawet wśród gąszczu parawanów, znajdziecie więcej miejsca niż na Malcie. Plaże na Malcie można opisać trzema słowami: MAŁE, ZATŁOCZONE I NIEZADOWALAJĄCE.
Żródło: maltaigozo.pl
Zacznę od najbardziej znanej w tym rejonie plaży czyli Blue Lagoon. Jest to plaża na pobliskiej wyspie Comino, na którą dostać się możecie z Cirkewwa (rozkład promów znajdziecie tutaj: http://www.cominoferries.com). Nie dajcie się nabrać na naciągaczy, którzy stoją przed terminalem. Policzą Was pięć razy drożej. Udajcie się bezpośrednio do terminala i tam kupcie bilet.
Wracając do plaży - plaża ta jest uznawana za najpiękniejsze miejsce w rejonie. To prawda - woda jest niesamowicie czysta, w końcu to błękitna laguna. Niestety liczba turystów i mało miejsca odbierają wszelką przyjemność. Dosłownie nie ma się gdzie położyć. Plażę tą nie można nawet nazwać kamienistą. Tam nie ma żadnej plaży. Dobrze, że razem z moją mamcią  wyruszyłyśmy najwcześniejszym promem - dzięki temu złapałyśmy ostatni wolny głaz (a później cały dzień wymieniałyśmy się "na kąpanie"- jedna osoba się kąpała, druga pilnowała naszego kawałka skały). Oprócz położenia się na skale możemy jeszcze wynająć leżaki, które rozchodzą się w ekspresowym tempie i są strasznie drogie. Poza tymi dwiema możliwościami nie mamy zbytniego wyboru.

Rankiem da radę znaleźć wolne skały, później jest to już ciężkie

Woda jest błękitna. Miejsca na "plaży" brak. Turyści często płyną w pław na pobliskie skałki, gdzie jest ciut więcej miejsca.
Z braku miejsca na dolnych partiach  "plaży"turyści zaczęli się przenosić na górę wyspy

Plażowicze z oddali
Jedyne czego nie mogę odmówić to widoków, które są naprawdę warte zobaczenia. Poszarpane skały, lazurowa woda sprawiają, że Comino naprawdę jest pięknie :)!




Niestety inne plaże nie są wcale lepsze. Ze świecą szukać wygodnej plaży na Malcie. Najlepszą, jaką udało się nam znaleźć była Golden Bay. Co prawda musiałyśmy dojechać najpierw autobusem, później przejść spory kawałek od Cirkewwa, a z powrotem wracać stopem (tak, tak nie każdy może się pochwalić autostopem z mamą, a ja mam tak cudowną mamę, że mogę :) ), ale było warto. Miejsca jak wszędzie - mało. Człowiek na człowieku. Ale za to obecność malowniczych skał oraz  rzadko spotykany na Malcie piasek, sprawiały, że ta plaża jakoś uszła.

Żródło: www.locationmalte.com

Niestety były też plaże naprawdę TRAGICZNE i to niestety bardzo często. Moja "ulubiona" plaża to ta w samym centrum turystycznego piekła - St. George's bay. Ilość sklepów i centrów handlowych w miejscowości St. Julian sprawiły, że rząd Malty parę lat temu zdecydował się zlikwidować kamienisty brzeg i utworzyć sztuczną, piaskową plażę, żeby leniwi turyści nie musieli za daleko jeździć. Moim zdaniem udało im się to z marnym skutkiem, a raczej wcale się nie udało.



Jak widać nasze wyobrażenie o wakacjach na Malcie może się różnic od rzeczywistości.
Czy warto zatem jechać na Maltę?
Warto, ale z zupełnie innych powodów. Jakich?

O tym już niebawem :)
Piątulka!

Podobał Ci się wpis? Nie zgadzasz się z moją opinią? Zostaw komentarz :)
Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz