poniedziałek, 28 marca 2016

Krótka porada jak bez łodzi dostać się na wyspę - wizyta na Cramond Island

Gdyby ktoś zadał mi pytanie jakie jest najcudowniejsze, a zarazem najbardziej tajemnicze miejsce w jakim byłam, powiedziałabym - Cramond. Większość z Was zapewne nigdy nie słyszała o tym miejscu. Może pomyślicie, że jest daleko, drogo lub ciężko się tam dostać. Nic bardziej mylnego! Cramond znajduje się rzut kamieniem od Edynburga i naprawdę warto poświęcić trzy godziny, żeby je zobaczyć. 

To co jest na tej wyspie? 
Nic.
I to właśnie jest piękne!
W drodze na wyspę podczas odpływu


Cramond, a właściwie Cramond Island (bo Cramond to wioseczka prowadząca na wyspę), to malutka wysepka w Szkocji. Jest to jedna z tidal islands, czyli wysp pływowych, na które dotarcie jest możliwe jedynie podczas odpływu. Także żadna łódka czy statek nie jest nam potrzebna:). Na Cramond Island dostaniemy się bowiem wąską, betonową ścieżką,  która jest zalewana wodą podczas przypływu i trzeba czekać kolejne kilka godzin, żeby się z niej wydostać. Taka czasami wyspa, czasami niewyspa. My już w drodze powrotnej zauważyłyśmy, że woda zaczyna się dosyć szybko podnosić i pędziłyśmy ile sił w nogach, by nie zostać tam na noc. Woda zalała przejście w ciągu zaledwie 5 minut, także trzeba być ostrożnym.
Obok wyspy porozstawiane są charakterystyczne betonowe słupki - pozostałości po II Wojnie Światowej, umożliwiające obronę przed łodziami podwodnymi (także nie sposób tej wysepki nie zauważyć chociażby ze wzgórz edynburskich).

 
Tak naprawdę nie ma tam nic - żadnego budynku, domu czy sklepu. To po co się tam wybierać? Może właśnie po to, żeby poczuć spokój i odpocząć od typowo turystycznych miejsc. Z drugiej strony może po to, by poczuć tę adrenalinkę: zdążę wrócić czy nie zdążę?
Moim osobistym marzeniem, jest powrót na Cramond Island, by przenocować tam pod namiotem - wschody słońca muszą wyglądać niesamowicie, a sam nocleg dostarczyć nie lada doznań (coś a'la Blair Witch Project).



Jak się tam dostać?
Najlepiej i najtaniej transportem publicznym. Pod Edinburgh Castle należy złapać autobus 41 w kierunku Cramond (jedziemy ok 30 min). Kiedy wylądujemy w wioseczce Cramond wystarczy iść za drogowskazami lub zapytać tamtejszych mieszkańców jak dojść do Cramond Island (tak naprawdę trudno się zgubić, bo droga tylko jedna).

Cóż mogę więcej powiedzieć?
WARTO!

Piąteczka!

Share:

2 komentarze:

  1. Kolejna wysepka dla mnie :) na południowy-wschód od Edynburga, jakieś 1,5h jazdy samochodem jest nieco większa, Holy Island. Ta z kolei jest już zamieszkana, ale warto się wybrać dla samych widoków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo super:) fajnie wiedziec:) nastepnym razem jak bede w Edynburgu na pewno tam zajrze skoro polecasz:) a mysle ze bede tam nie raz... cudowne klimatyczne miasto:)

      Usuń