czwartek, 9 sierpnia 2018

Wakacje za 1500 zł: Czarnogóra - prymitywny, niebezpieczny kraj, czy wymarzona destynacja?

Czarnogóra to niemalże sąsiedzi (w porównaniu z Australią, Tajlandią czy Maroko, gdzie ostatnio miałam okazję gościć). Blisko... a jednak atrakcyjnie! :) Mając do wyboru dosyć pospolite miejsca (typu Grecja, Włochy czy Hiszpania) i nie wiele budżetu w kieszeni, postawiłam na mniej komercyjną Czarnogórę. I absolutnie nie żałuję.


Jak było? Czy tam naprawdę są rudery? Czy oby na pewno jest tam bezpiecznie?
Od 2006 roku Czarnogóra jest samodzielnym państwem (po rozpadzie federacji Serbii i Czarnogóry). Mimo, iż Czarnogóra musiała stawiać swój kraj od początku, to sporo zainwestowała w turystykę. Nie ma więc problemu z dobrymi kwaterami, transportem publicznym, czy lokalsami. Szczególnie na południu kraju możemy znaleźć piękne, rozbudowane kurorty nadmorskie. Góry, czyściutka woda, miejsca z historią i labirynty klimatycznych uliczek.  Wbrew panującym stereotypom Czarnogóra to idealny kierunek dla podróżników, ale także dla mniej "chodliwych" urlopowiczów, czy rodzin z dziećmi.  

Bogactwo jest widoczne chociażby w pięknych jachtach zacumowanych przy brzegu

 Czarnogóra to lokalne przysmaki - niestety w większości mięsne...

Piękne widoki...
Czysta woda i plaże - kamieniste i piaszczyste
Ruszamy na Hawaje! :) (Wyspa Hawaii)

CO ZOBACZYĆ W CZARNOGÓRZE?

1) Budva 
Miasto, które budzi skrajne uczucia wśród turystów. Jedni ją uwielbiają (ja i Kam), inni omijają szerokim łukiem. To prawda, jest to najpopularniejszy kurort w Czarnogórze, co wiąże się z turystami wypoczywającymi na plaży, czy spacerowiczami przechadzającymi się deptakami. W porównaniu jednak do innych europejskich miast takich jak Rzym, Barcelona czy choćby nasze Władysławowo to turystów jest 10 jeśli nie 20 razy mniej. Dlaczego warto się tam wybrać? Chociażby z powodu najczystszej wody  jaką widziałam w Czarnogórze (Plaża Mogren i wyspa Hawaii), pięknej starówki czy nadmorskich knajp, których tutaj jest bardzo dużo. Ci co lubią imprezować znajdą dla siebie specjalną uliczkę z klubami. 





Oszukane zdjęcie;P Na plażach oczywiście było więcej ludzi.
Pranie - częsty widok na starówkach w Czarnogórze. Sprytnie rozwieszone ;)

2) Kotor
Miasto nr 2 w naszym rankingu na najlepsze miejsce w Czarnogórze. Starówka jeszcze większa niż ta w Budvie. Dodatkowo można się wdrapać na Samotne Wzgórze, by podziwiać Twierdzę Św. Jana i piękne widoki rozpościerające się na Kotor. Do pokonania około 1500 schodków. Najlepiej wybrać się tam z samego rana, kiedy większość trasy jest w cieniu. Później droga z powodu upałów i słońca może być naprawdę trudna do pokonania.
Jedynym minusem, który znaleźliśmy w Kotorze były plaże i woda, która być może ze względu na położenie w zatoce, nie była już taka przejrzysta jak w Budvie.
Widok z Twierdzy Św. Jana

Stari Grad - czyli Starówka
Koty to symbol Kotoru. Jest ich mnóstwo. A ja uczulona!
3) Bar i Stary Bar
Bar - miasto od którego dużo oczekiwaliśmy, a się zawiedliśmy. Tak naprawdę miasto nie zachwyca, plaża nie zachwyca. Jedynie co warto zobaczyć w tej okolicy to Stary Bar, który jest umiejscowiony parę kilometrów za Barem. A dojechać tam można autobusem prosto z dworca i jest to najlepsze rozwiązanie(tanie i szybkie). Stary Bar to po prostu ruiny miasta zniszczonego 1979r przez trzęsienie ziemi, które trwało zaledwie 10 sekund(!), a doszczętnie zniszczyło to miejsce. Ruiny jak ruiny, ale widoki i piękno gór otaczających pozostałości - nie do opisania. Dodatkowo w drodze do ruin mijamy kolorowe domki, kuszące restauracje i barwne stragany. Fajne miejsce! :)





GDZIE SIĘ NIE WYBIERAĆ?

Szerokim łukiem omijajcie Podgoricę. Nie ma tam nic, oprócz obdrapanych domów i czyhających na turystów taksówkarzy, przewożących z dworca autobusowego na lotnisko. Sporo negatywnych komentarzy naczytaliśmy się przed wyjazdem i niestety okazały się one prawdziwe :( Dobrze, że byliśmy tam też tylko przejazdem ;)

Ale tu brzydko!

Stolica - Podgorica

ILE TO KOSZTUJE?

I tu dobra wiadomość! Bo Czarnogóra należy do tych miejsc, które budżetowo są dla każdego. My za 8 dni zapłaciliśmy 1500 zł/ os. W cenę wliczone zostały:
  • samolot na trasie Katowice-Warszawa-Katowice - 300 zł/os
  • zakwaterowanie w 3* pensjonacie Mandarina, który polecamy z całego serca (pokoiki z balkonami, łazienkami, lodówkami, sejf codzienne sprzątanie) 500 zł/os
  • pozostała część wydatków to transport miejski, obiady, zakupy, podatek miejski itp


Także da się moi Kochani!
Mam nadzieję, że niebawem ukaże się też krótkie wideo z wyjazdu, żebyście mogli zobaczyć jak tam pięknie, jak tam ładnie:)

Trzymajcie się!



Jeżeli wpis okazał się przydatny, albo po prostu Ci się spodobał, nie wahaj się i zostaw like'a na FB/followuj na Insta/ skomentuj poniżej. Twoja reakcja na to co robię bardzo mnie ucieszy :) Dziękuję!

https://www.facebook.com/Korpopirania-blog-499040603590564/https://www.instagram.com/korpopirania_blog/

Share:

piątek, 6 lipca 2018

Nowy Jork czy Sydney? Subiektywne starcie tytanów!

STOP!
Zanim przeczytacie ten wpis dalej, odpowiedzcie na pytanie: Do którego miasta byś się wybrał mając do wyboru Nowy Jork i Sydney? Nie można odpowiedzieć, że do obu!
Założę się, że większość z Was wybrała Nowy Jork. Dlaczego? Bo więcej o nim wiemy, bo znamy go z filmów, bo jest najlepszy! Czy na pewno? Oba miasta są niezaprzeczalnie cudowne. Dwa najlepsze miasta jakie zobaczyłam w życiu. Na podstawie swoich doświadczeń postanowiłam jednak zorganizować wielkie starcie MISTRZÓW, żebyście wiedzieli, gdzie planować swoje przyszłoroczne wakacje ;)



KATEGORIA: Popularne miejsca

Kolejne zadanie dla Was: jakie miejsca znacie w Nowym Jorku? Nawet Ci mniej zainteresowani będą potrafili wymienić: zielone płuca Nowego Jorku czyli Central Park, budynek "z choinką Kevina" czyli Lower Plaza w Rockefeller Center, czy ten wieżowiec od King Konga czyli Empire State Building. W sumie wymieniać można by było długo, bo kobiety na bank wspomną też o Piątej Alei, a Ci co pamiętają tragedię na World Trade Center - 9/11 Memorial Museum. Popularnych miejsc, tych znanych z filmów lub książek, jest więc naprawdę dużo.

Widok z Empire State Building



Rockefeller Center


Times Square

Jeżeli chodzi o Sydney to jedzie się tam najczęściej w jednym celu: ZOBACZYĆ OPERĘ. To najbardziej popularne miejsce, kojarzone przez wszystkich. Dopiero po dotarciu do Sydney okazuje się, że znamy też, umiejscowiony naprzeciwko Opery, Harbour Bridge. I tyle. Mimo, iż Sydney ma do zaoferowania o wiele więcej niż tylko te wyżej wymienione miejsca, to po odhaczeniu Opery wielu turystów uważa, że może opuścić Sydney, bo "zaliczyło" to co najważnie. Rzeczywiście, Opera jest niesamowita i w dzień, i w południe, i w nocy. My byliśmy tam kilka razy dziennie. Najbardziej podobał nam się klimat w nocy, gdzie w przecudnie oświetlonym placu pod Operą, delektowaliśmy się australijskim winkiem i widokami. Przyznaję się bez bicia, że przed wyjazdem do Australii sama nie znałam innych miejsc. Co nie oznacza, że ich tam nie ma! Piękna Starówka - The Rocks, Ogrody Botaniczne, muzea, no i przede wszystkim... plaże! Ale o tym w kolejnym punkcie.








POPULARNE MIEJSCA: 1 punkt dla Nowego Jorku

KATEGORIA 2: Zieleń/ walory naturalne 

Jeżeli chodzi o zieleń, to w Nowym Jork jest jedno, główne miejsce - Central Park. Idealny na śniadanie, obiad i kolację, ale też do uprawiania wszelkiego sportu, gry w szachy, zabawy z psem i całej masy innych aktywności. Pewnie znalazłoby się jeszcze kilka zielonych miejsc, ale nie oszukujmy się - Nowy Jork nie bez przyczyny nazywany jest miejską dżunglą - kojarzy się głównie z betonem i wieżowcami.

Beton, beton, beton- wszędzie on! Ale mi to nie przeszkadzało;)

Chwila odpoczynku w Central Parku

Widok z Central Parku na Manhattan
Inaczej ma się sprawa z Sydney. Owszem, jest to największe miasto Australii, owszem posiada wieżowce. Wszystko jednak jest wkomponowane w morze zieleni i kwiatów. Dodatkowo w granicach Sydney znajduje się kilka parków narodowych. Tam naprawdę czujesz się jak w raju. Kiedy dodamy do tego wszędobylski błękit Pacyfiku i przepiękne plaże wychodzi nam miasto idealne. Nic dziwnego, że Sydney bije rekordy w rankingach na najlepsze miejsce na ziemi. TAM CHCE SIĘ ŻYĆ!










ZIELEŃ/WALORY NATURALNE: 1 punkt dla Sydney

KATEGORIA 3: Atmosfera miasta

Do znanych miejsc w Nowym Jorku można dopisać też warstwę emocjonalną. Chodząc ulicami Nowego Jorku czuć klimat "Przyjaciół", w głowie cały czas szumi "Empire State of Mind" Jay'a Z i Alicii Keys, a serce z emocji bije Ci bardzo szybko, bo wierzysz, że tutaj każde marzenie może się spełnić. Na to nabrałam się i ja. Chodziłam zachłyśnięta atmosferą, bez jasno określonego celu, krzątałam się uliczkami, szczypiąc się co chwilę w rękę i myśląc " nie wierzę, że tu jestem". Ale czy naprawdę się nabrałam? Nie jest to dobre słowo. Bo legendy o Nowym Jorku nie kłamią, on  taki właśnie jest. Tam się po prostu chce być. Może inaczej wygląda życie na stałe, ale mi przez ten tydzień ani przez chwilę nie przeszkadzał pęd, gwar i korki.

Czy dzień, czy noc, ruch i gwar w NY to norma

Chyba każdy kojarzy te wyjścia ewakuacyjne?
Typowy amerykański bar


Jeżeli chodzi o Sydney - pisałam już o Operze? To napiszę jeszcze raz :) Tu nocą toczy się życie towarzyskie tego miasta. Ciepły klimat, świetna muzyka i rewelacyjne wino. Patrzysz każdego dnia na tą samą budowlę i ten sam plac, a nie chcesz wracać do domu...! A za dnia?  Latające nad głową papugi, klimatyczne restauracje, przemyślane miejsca dla rodzin z dziećmi. Jednocześnie na ulicach Sydney jest coś z ulic Nowego Jorku - rytm, dynamiczność, pozytywny hałas oraz ta sama atmosfera ludzi sukcesu, marzeń, luksusu. 



Atmosfera miasta: 1 punkt Nowy Jork  i 1 punkt Sydney

Muszę przyznać, że trochę na początku Was podpuściłam. Kazałam Wam wybierać, a jak przeliczycie punkty w poszczególnych kategoriach to wychodzi remis: 2:2. I dogrywki nie będzie. Nie umiem rozstrzygnąć, które miasto jest lepsze. Nie da się i nie chcę tego robić! Oba te miasta są moim TOP 2, tylko, ze każde z nich ma pierwsze miejsce. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do odwiedzenia obu tych miejsc, bo uwierzcie, wcale nie tak trudno zrealizować marzenia :P
W razie czego jestem do dyspozycji!

Jeżeli wpis okazał się przydatny, albo po prostu Ci się spodobał, nie wahaj się i zostaw like'a na FB/followuj na Insta/ skomentuj poniżej. Twoja reakcja na to co robię bardzo mnie ucieszy :) Dziękuję!

https://www.facebook.com/Korpopirania-blog-499040603590564/https://www.instagram.com/korpopirania_blog/

Share: